Kilka dni temu, znajomy ksiądz przypomniał mi, pewną ważną kwestię. Adoracja Jezusa obecnego w Najświętszym Sakramencie to nie jest tylko czas, kiedy ja mogę wpatrywać się w mojego Mistrza i Pana, ale jest to przede wszystkim czas, kiedy On patrzy na... mnie. On pragnie tego spotkania, pragnie cieszyć się moją z Nim obecnością.
On - Bóg Wszechmogący, Pan panów i Król królów pragnie spotkania ze mną. Niewiarygodne.
Kiedy tak wiele wątpliwości, wplątuje się w niedawną pewność... On pragnie spotkania ze mną.
Kiedy moja radość, wyrzuca dawną ciemność... On pragnie spotkania ze mną.
Kiedy wstydzę się przed samą sobą... On pragnie spotkania ze mną.
Kiedy brakuje mi cierpliwości i męczy mnie bezsilność... On pragnie spotkania ze mną.
Kiedy nawet nie chcę na siebie patrzeć... On pragnie spotkania ze mną.
Kiedy moje pytania, nie dają Mu nawet dojść do głosu... On pragnie spotkania ze mną.
Kiedy rodzi się we mnie takie na łeb, na szyję ufanie... On pragnie spotkania ze mną.
Moje pragnienie jest tylko odpowiedzią, na Jego pragnienie. Moja tęsknota, ma źródło w Jego tęsknocie. Moja miłość, pochodzi od Niego, który jest czystą Miłością, i który pierwszy nas umiłował.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz